Niedzielna rywalizacja indywidualna kobiet na skoczni w Wiśle odbyła się według testowanej formuły “High Five”. Na końcowe wyniki nie miało to znaczącego wpływu, bo znów bezkonkurencyjna była Słowenka Nika Prevc. W czołowej “10” zameldowały się tym razem aż dwie reprezentantki Polski, w tym zajmująca najlepsze w swojej karierze 5. miejsce Anna Twardosz.
Przeprowadzona w formule grupowej pierwsza seria dzisiejszego konkursu nie przyniosła rozstrzygnięć zaskakujących. W ścisłym “czubie” różnice były niewielkie. Formę potwierdziła najlepsza w tej części wiślańskich zawodów liderka klasyfikacji generalnej FIS Grand Prix Nika Prevc. Mimo dalszych skoków, tuż za Słowenką znalazły się: Nozomi Maruyama z Japonii i Abigail Strate z Kanady.
Przed finałem konkursu z udziałem 20. zawodniczek, zgodnie z zasadami “High Five”, wyniki zostały wyzerowane, a o końcowych lokatach zadecydować miał jeden skok. I tu o przypadkowości trudno mówić. Prevc zanotowała rewelacyjne 128,5 metra, wyprzedzając o 8,7 punktu Maruyamę (124 m) i o 9,8 pkt. Strate (124 m).
Dla rewelacyjnej Słowenki to wygrana numer 3. tego lata. - To przyjemne uczucie, że w finale oddałam lepszy skok. Wrócę teraz do kraju, aby cieszyć się dalszymi treningami tego lata - oznajmiła zawodniczka 2-krotnie najlepsza w Wiśle.
- Pierwszy skok miałam dziś lepszy i trochę żałuję, że nie miał on takiego znaczenia. Ale generalnie jestem zadowolona ze swojej postawy tego lata. W Wiśle skakało mi się dobrze, a pozytywna energia tu na skoczni na pewno pomaga - mówiła dziś reprezentantka Kanady.
Daleko lądowały również skoczkinie, które na podium się nie zmieściły: Japonka Sara Takanashi (129 m) i najlepsza z biało-czerwonych Anna Twardosz - 5. miejsce po próbie długości 127 m. - Mam w sobie więcej luzu i zaczął mnie ten sport cieszyć. Podium się przybliża i chciałoby się na nie w końcu wskoczyć - stwierdziła optymistycznie Polka.
O inny pozytywny polski akcent zadbała Pola Bełtowska. Lądując na granicy 120 m zamknęła czołową “10” niedzielnego konkursu, także osiągając życiowy wynik.
A