To było święto skoków narciarskich z reprezentantami Polski w roli głównej. Maciej Kot triumfował w wieczornym konkursie Letniego Grand Prix na skoczni w Wiśle, a Kamil Stoch zajął 3. miejsce. Biało-czerwonych przedzielił na podium Austriak Niklas Bachlinger.

Kibice, którzy wybrali się w sobotę na indywidualny konkurs w Wiśle, nie mogli czuć się rozczarowani. Polscy skoczkowie nie zawiedli i rywalizowali dziś o czołowe lokaty w stawce. Najwięcej powodów do zadowolenia miał Maciej Kot, który prowadził na półmetku rywalizacji po skoku na 127,5 metra, a świetną dyspozycję przypieczętował finałową próbą długości 132,5 m.

- Była super atmosfera, która niosła nas. Bardzo się cieszę i mam nadzieję, że tempa nie zwolnimy. Fajnie, że warunki pozwoliły przeprowadzić konkurs w miarę szybko i bez jakiejś loterii. Nie planowałem tego, że wygram i jestem zaskoczony, ale tak to się czasami układa - mówił po konkursie jego triumfator.

Kamil Stoch także był zadowolony, tym bardziej, że w finale awansował z 8. na 3. miejsce (126 m i 130 m). - Emocji było dziś co niemiara, wrzawa była niesamowita, ta atmosfera i kolejne niezapomniane wspomnienia. Poziom bardzo się wyrównuje, jest coraz więcej zawodników lepiej skaczących, a zmiana przepisów dodatkowo czyni zawody bardziej wyrównanymi - stwierdził znakomity skoczek, odnosząc się również do niewielkich różnic w ścisłej czołówce. Do zajęcia 2. lokaty Stochowi zabrakło… 0,1 punktu.

Polakom na podium towarzyszył Niklas Bachlinger, zwycięzca konkursu z ubiegłego weekendu z Courchevel. - To szalone mieć żółtą koszulkę lidera. Oddałem dobre skoki i jest dla mnie trochę zaskakujące, że rywalizuję równorzędnie z najlepszymi. Jestem szczęśliwy i muszę sobie uświadomić, że to dzieje się naprawdę. Daję z siebie to, co mam najlepszego - zauważył lider klasyfikacji Letniego Grand Prix.

Nieźle skakali dziś także Słoweńcy - Ziga JancarLovro Kos zajęli odpowiednio 4. i 5. miejsce. Za nimi uplasował się Japończyk Sakutaro Kobayashi. Punkty w ramach cyklu Letniej Grand Prix zgarnęli dziś z biało-czerwonych również: Dawid Kubacki (10.) oraz Piotr Żyła i Aleksander Zniszczoł (ex-aequo 12.).

Niedziela w Wiśle zapowiada się równie emocjonująco. Na godzinę 10:00 zaplanowano konkurs kobiet w formule "High Five", mężczyźni walczyć będą o jak najlepsze miejsca od godz. 15:00. Zmagania poprzedzone zostaną kwalifikacjami.